Sunday, 22 March 2009

Israeli date pastries

Polish: daktyl
Portuguese: tâmara
Xhosa: umhla
Sicilian: rattula
Romanian: curmală
Azeri: xurma
Arabic: تَمْر
Kurdish: salroj
Malay: buah kurma
Mokshan: fig

Mammouls are delicious stuffed pastries, eaten in the whole Near East. They can be filled with dates, walnuts, pistachios, dates with sesame seeds and so on. they are a festivity cookie, eaten (depends on religion of the eater and on the filling) during Easter, Ramadan, Hanukkah and Purim. I ate once great Lebanese mammouls with pistachio filling in the most important moment of my life and that is why I will never forget its taste. Again, using great Elizabeth Wolf-Cohen's book "Jüdische Küche", I prepared Israeli mammouls (מעמול) with date filling and they were incredibly tasty and similar to the Lebanese ones I ate. However, Jewish and Arab recipes differ and I will show you Arab recipe another day, too.

(to make 12 pastries)
175 gr flour
2 tablespoons sugar
2 tablespoons milk
1+1 tablespoon orange blossom essence
90 gr soft butter
100 gr pitted dried dates
icing sugar to sprinkle

1. Combine flour with sugar. Add milk, orange water and butter and knead. Optionally, add few more milk but don't add too much cause the dough can't be sticky! Form walnut-size balls (I made 12).

2. Prepare the filling: chop dates finely and add orange blossom water (or optionally a bit of water to make the consistency better, but I just soaked dried dates in water before chopping them and it made everything easier, I simply strained them and chopped)

3. With your fingers, make a hole in dough balls and stuff each ball with a teaspoon of the filling. Close the balls and form them anyhow you wish. Mammouls can be formed with special wooden molds like these or you can shape them in your hands with a help of tongs (see also here , here and here). To inspire yourself, take a look at these pics: 1, 2, 3, 4, 5, 6.
And here are my no-mould-no-tongs-hand-made mammouls :)





ps. my mum asked me to make mammouls with our homemade chokeberry jam as a filling. I guess I'd like to experiment, I am sure it would taste great!

9 comments:

aga-aa said...

ale to musi byc słodkie, prawda? same daktyle są słodkie, a tu jeszcze cukier
ja chyba skusiłabym se na tą pamiętną wersje z pistacjami :)

Ewa said...

Aga, wszystkie arabskie (no dobra, w tym przypadku żydowskie) słodycze są niesamowicie słodkie, to jest aksjomat i nie podlega dyskusji :P Ale tu masz tylko 2 łyżki cukru do ciasta i puder (odrobina lub nawet wcale) do posypania. Daktyle są same w sobie bardzo słodkie, to prawda, ale jeśli je namoczysz to okaże się, że sporo cukru oddały wodzie... Inna sprawa, że takie smakołyki się zapija mocną kawą, dla rownowagi :)
A te pistacjowe są niebiańskie, ale do ich nadzienia dodaje się jeszcze... cukier :) ten przepis też kiedyś umieszczę, jak będziesz chciała to sobie poeksperymentujesz. Kto nie przepada za słodkościami nie polubi tych ciasteczek, nie wiem jak to jest z Tobą, ale wierz mi, są przepyszne!

aga-aa said...

ja to tak średnio słodka jestem, bardziej ku wytrawnej się przechylam ;)

Ewa said...

Ja zawsze wolałam razowca z sałatą od czekolady, ale raz na jakiś czas piekę sobie coś słodkiego, ale wtedy musi byc pyszne, nie tam jakieś byle co :P

Renata said...

Ciasteczka typowo egipskie.
Są BOSKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jadłam takie w czasie pobytu na wycieczce w Egipcie.
Dlatego natychmiast po przeczytaniu receptury zabrałam się do pieczenia.
REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Renata

Ewa said...

Renato, cieszę się, że i ten przepis wyprobowałaś. Prawda, że było warto? Egipskie mammoule trochę się różnią od izraelskich, ale sa podobne w smaku. Ja też je uwielbiam!

Anonymous said...

u dont have to bake them????

Anonymous said...

hi, new to the site, thanks.

Ewa said...

Yes, it has to be baked, sorry for forgetting to add it :( How long? About 15 minutes or until golden.